siostra i oni

kwiecień 27th, 2009 by admin

Jadę samochodem, wjeżdżając na osiedle patrzę w okna swojego mieszkania. Mam takie natręctwo, że zawsze w nie patrzę, nawet we śnie, więc mogę chyba to nazwać natręctwem :) Nie wiem czego się spodziewam. Nigdy nic w nich nie ma, tylko zaciemnienie , jakiś cień mebla. We śnie .. jadę i patrzę. Na balkonie stoi mężczyzna. Posępna twarz, ramiona spuszczone, wytarty, jakby stary garnitur. Trzyma za rękę małego chłopca. On patrzy mi prosto w oczy. Są wysoko ale czuję ich wzrok , przeszywają mnie nim, szczególne chłopiec. Taki nieprzyjemny chłód bije od niego. Zauważam psa. Chłopiec nie odrywając ode mnie oczu bierze psa i zrzuca z balkonu. Nie zastanawiam się skąd oni są , jak to jest , że to zło jest w moim mieszkaniu, pędzę na górę. W moim każdym śnie zawsze korytarze są długie, lekko przybrudzone i ciemne, zamglone, jak po świeżo wypalonym papierosie. Wpadam do domu i słyszę z mojego pokoju jakiś dziwny odgłos, rytmiczne stukanie o coś. Wchodząc do pokoju widzę bezwładne ciało mojej siostry jak unosi się podnad łóżko i mocno na nie opada, bardzo szybko. Wstrętny widok, bo to nie lewitacja tylko jakby ktoś ją całą podnosił i mocno uderzał. Oczywiście w bardzo emocjonujących momentach moich snów - budzę się.

Jakieś ok 3 dni od tego snu nie mogłam się pozbyć myśli , że jakieś zło jest u mnie. Nieswojo czułam się będąc sama w mieszkaniu i chyba trochę tego uczcia noszę w sobie do dziś.

Co tak długo ?

grudzień 13th, 2008 by admin

Jestem w wannie. Kąpię się już chyba bardzo długo bo mam całe pomarszczone od wody dłonie. Czuję ciepło dookoła. Wychodzę powoli z wanny, wycieram się ręcznikiem. W łazience jest zupełnie jasno. Zza przymkniętych drzwi widzę, że na korytarzu prowadzącym do pokoju, jest półmrok. Może jest prawie wieczór, albo bardzo wczesny ranek. Owijam się ręcznikiem i wychodzę. Wzrokiem sięgam do pokoju i zatrzymuję oczy na stojącym bokiem mężczyźnie. Stoi nieruchomo, wygląda na dobrze zbudowanego. Jednak coś mi nie pasuje, jego głowa jest nieproporcjonalnie duża. Tak jakby ktoś zamiast głowy zamontował mu wielką kulę. Wiem już, że to sen, bo tylko we śnie spotykam takie zniekształcenia. Nie budząc się trzymam się drzwi gdy jego głowa obraca się w moim kierunku, ale tylko sama głowa. Mój lęk rośnie gdy już prawie widzę jego twarz. Jest okropnie brzydka, patrząca tępym spojrzeniem, które nagle się wyostrza. “sen sen sen” powtarzam sobie. Patrzy już prosto na mnie, nienormalnie duże oczy są jeszcze większe. Otwiera usta bardzo szybko ” CO TAK DłUGO ? !!! ” - krzyknął.

Obudziłam się jeszcze słysząc ten niski przeszywający ton. Nie otworzyłam oczu jeszcze długo, bałam się , że wciąż będzie stał gdzieś obok.

Człowiek kartka

grudzień 9th, 2008 by admin

Biegnę … nie mogę się odwrócić bo on jest tak blisko .. czuje jak porywane przez wiatr kosmyki jego długich włosów ocierają się o moją szyję .. biegnę … ile ten płot ma metrów?

Bramka wydaje się być tak daleko, ze nigdy do niej bym nie dobiegła. Chyba zwalniam odrobinę. Jakiś chłód na twarzy karze mi sie zatrzymać, obracam się. JEST. Długi, wysoki, szczupły. Jakby mokre od deszczu srebrne włosy opadają mu aż po kolona. Taki przerażająco wątły mężczyzna, z zapadniętymi policzkami patrzy na mnie przeraźliwie długo. Jego krok do przodu powinien mnie sprowokować do ucieczki. Nie mogę się ruszyć , on staje bokiem … Chryste .. jest jak kartka. Człowiek kartka. Prawie go nie widzę jak jest bokiem .. zaczyna falować, wzbija się do góry. Leci do mnie .. paraliż mija. Biegnę .. otwórzcie tę przeklętą bramkę .. człowiek kartka przepływa przeze mnie, taki wątły, że to nawet nie boli.

Ciężki sen. Około 4/5 lat temu.