nóż
kwiecień 27th, 2009 by admin
Mieszkałam wtedy sama. Całkiem przyjemna kawalerka. Duży pokój przechodzący w kuchnię. Wszystko łatwo ogarnąć wzrokiem.. czułam się tam bezpiecznie. Spałam,w pewnym momencie obudziło mnie drapanie w spód łóżka. Jakby ktoś położył się pod nim i drapał w dno. Podnoszę się i kulę w kącie. Zawsze naciągam na siebie tyle kołdry ile mogę. Widzę nagle jak przy krańcu łóżka pobłyskuje ostrze noża. Chowa się nagle i przebija przez materac . Jest po środku łożka i rozcianając wszystko na drodze zbliża się do mnie. Wyskakuję z łóżka. Zapalam światła, z przerażaniem kładę się na ziemi i chcę zobaczyć co jest pod spodem. W takich momentach serce bije mi tak szybko i wpadający płatek zastawki daje o sobie znać. Budząc się po raz drugi leżę na podłodze i cała się trzęsę. Nie mogę złapać tchu. Staram się oddychać płytko i powoli uspokajać oddech. Tamtej nocy nie zasnęłam już na tym łóżku. Kanapa musiała wystarczyć.
No related posts.
- Posted in omamy przysenne